Hostessy
Karta pamięci flash jest mała, lekka i pomieści tak dużo zdjęć... Nie, to nieprawda. Wystarczy wybrać się w kilkudniową podróż z aparatem, aby zacząć marzyć o znacznie pojemniejszym nośniku danych. Gdzie ja zmieszczę te wszystkie zdjęcia? Takie pytanie zadaje sobie prawdopodobnie każdy posiadacz aparatu cyfrowego wyjeżdżający na dłuższą wycieczkę. Jedna czy dwie zapasowe karty pamięci flash zazwyczaj wystarczą podczas jednodniowych wypadów w teren, ale już na dwutygodniową "podróż życia" trzeba szukać innego rozwiązania.Najlepiej, gdy łączy ona w sobie cechy prostego programu graficznego, menedżera plików, bazy danych i potrafi obsłużyć nagrywarkę, tak byśmy mogli przeglądać zdjęcia, wprowadzać niewielkie poprawki, kopiować lub kasować pliki, katalogować je, a następnie wypalać gotowe albumy na płycie. Niezwykle przydatna okaże się także możliwość przeglądania zdjęć w postaci miniaturek (ang. thumbnails). W taką funkcję wyposażona jest większości przeglądarek, ale jest ona zazwyczaj dostępna jedynie dla plików zapisanych na dysku lub tylko wówczas, gdy płyta z zdjęciami znajduje się w napędzie.
Aparaty analogowe odchodzą powoli do lamusa. Wraz z nimi z naszych domów zaczynają hostessy tradycyjne albumy na odbitki. Pojawienie się technologii cyfrowej zrewolucjonizowało bowiem nie tylko samo fotografowanie, lecz także sposób, w jaki prezentowane są zdjęcia. Coraz częściej jeszcze gorące ujęcia oglądamy na ekranie monitora lub telewizora, a nasi znajomi, zamiast prosić o zrobienie odbitki, wolą otrzymać wybrane kadry e-mailem lub od razu na CD-ROM-ie - to przecież znacznie mniej kłopotliwe i o wiele tańsze. biuro ksiÄgowe lublin Autorka niezwruszona niezwykle pisze nieprzyzwoite harmonogramy.